43:55. Nic dodać, nic ująć. Pogoda ładna.
A tutaj, proszę, takie stare zdjęcie znalazłem. I nawet pogoda pasuje.
Ten wpis () został dodany 2009-02-07 o godzinie 11:00 i widnieje w kategorii 10km, Grand Prix Warszawy. Możesz śledzić odpowiedzi na ten wpis przez RSS 2.0. You can leave a response, or trackback from your own site.
a kiedy biegłeś? chyba jakoś niedawno się domyślam
Ankaaaaaa! 2009-02-07!!!!
przed biegiem zrobiłem trening, potem parę dni po biegu przebiegłem się, jeździłem na rowerze do pracy… i teraz boli
byłem u Langnera-mistrza-kolan i powiedział, że to nieuleczalne. ale żebym się nie przejmował – jeśli nie przeciążam kolana, to nie będzie problemu.
a w Otwocku chodzą plotki, że zacząłeś biegać poziomo na rękach czyli…się wspinasz:) ….zdobycia wszystkich szczytów, ale przede i wszystkim!!! pięknej drogi po drodze! pozdrowienia na szlaku
Nazwa (wymagane)
E-mail (nie zostanie upubliczniony) (wymagane)
Strona internetowa
Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
2009-03-01 o 19:30 |
2009-03-02 o 17:08 |
Ankaaaaaa! 2009-02-07!!!!
przed biegiem zrobiłem trening, potem parę dni po biegu przebiegłem się, jeździłem na rowerze do pracy… i teraz boli
byłem u Langnera-mistrza-kolan i powiedział, że to nieuleczalne. ale żebym się nie przejmował – jeśli nie przeciążam kolana, to nie będzie problemu.
2009-07-22 o 22:02 |