Archiwum z październik, 2007

moja pierwsza wkładka ortopedyczna

2007-10-19

ulica koszykowa numer 20 – niewielki pokój dostępny z ulicy – żadnego przedsionka czy poczekalni. na ścianach dyplomy za osiągnięcia medyczne, wszystkie po angielsku. parę plakatów sportowców na których napisali podziękowania dla lekarza, do którego ta niewielka przychodnia należy. “dlaczego wróciłeś do polski” pytam się, bo dyplomy angielskie. odpowiada że nie wrócił, że tam rodzina, tu czasami pracuje :-)

szybko i konkretnie pyta się co mnie sprowadza i dawaj – odciski stóp mi robić. jedne w ruchu, inne statyczne; jedne na papierze, inne odciśnięte w piance. “oszty!” mówi, wskazując na odciskach jak bardzo uszkodzone mam nogi :-O

pytam się, czy jak zrobi mi wkładkę, to czy będę mógł biegać jak kiedyś – “jasne!” – odpowiada!

i dlatego go polecam, jakby ktoś miał podobne jak ja problemy :-)