![]() |
||
![]() |
| ![]() |
![]() |
Archiwum z wrzesień, 2007
I tak sobie…
2007-09-29if(4h left) then write(this.post)
2007-09-14Z 4 miesięcy tutaj pozostało raptem 4 godziny.
Dzisiaj do pracy na rowerze – super! Pogoda tak piękna, że nie dała mi innego wyjścia jak rower!

Nie mogłem powstrzymać się od napisania czegoś o opuszczaniu pracy – jestem okrutnie sentymentalny. Ponadto, to pretekst do kolejnego zdjęcia “Cenega od środka”.
Wpływ promieni X na…
2007-09-13Lekarz nic z sensem poza bazującymi na psychologii teoriami przed wstrętem do biegania. Wysłał mnie na RTG kolan, które załatwiłem dzisiaj. Spotkanie z lekarzem we wtorek.
W międzyczasie zastosowałem się do zalecenia, że może próbować rozbiegać (lub rozjeździć) uraz. Wskoczyłem na rower i jeździłem w nocy blisko godzinę. Sama jazda fajna, ale kolano kłuło nieprzyjemnie. Na końcowym podjeździe w podgórę miałem wrażenie że coś sobie w kolanie zgniatam i miażdżę. Może coś w tej psychologii jest, bo większą frajdę sprawiło mi wieczorne piwko z Anią niż jazda na rowerze
Zdjęcie ukradłem ze stron uniwersytetu w Lubljanie. W obcym języku pkt. 9 to “Kolenski sklep”

Poza tym, dzisiaj jest mój przedostatni dzień w starej pracy – w 1C/Cenega. A tak wyglądało Wejście do mojego pokoju – żeby coś zostało poza wspomnieniami.




