
Uffff… obeszło się bez zastrzyków! Wynik badania, to:
1. lepiej,
2. jeszcze miesiąc,
3. fizykoterapia polem magnetycznym.
Z minusów mojej wizyty:
1. zważyłem się, bo w gabinecie stała waga,
2. 83.5 kg,
3. tłuszcz, wszędzie zaczynam widzieć tłuszcz.
Kolana trochę bolą podczas mocniejszej jazdy na rowerze lub podczas biegania. Podczas pływania też. Niewiele możliwości ruchu mi zostaje – chyba tylko wolna jazda na rowerze, którą zalecił. Ale jak jechać wolno, kiedy co chwila będzie mnie ktoś wyprzedzał? Jak?
Zamierzam się jednak dostosować do zaleceń – razem z Anią będziemy sobie powolutku na rowerkach – pyk, pyk – fotografując, krajobrazując, sapiąc
