Kabaty, Grand Prix Warszawy 2007

By marcinjankowski

 Roberto Carlos

Alex 34:43/8 Marcin 36:20/19 Robert 36:17/18

Hybris

Poczułem się na tyle dobrze, aby spróbować biec z Roberto. Ustawiłem się tuż za nim na starcie i pobiegliśmy razem.

Nemesis

Nie było to najmądrzejsze – Roberto biegł niezwykle szybko, a potem przyspieszył i zostawił mnie daleko. Traciłem siły i zwalniałem.

Gloria

Po paru kilometrowym odpoczynku (odpoczynek biegnąc z tętnem > 165) coś zaskoczyło w maszynerii i ruszyłem do przodu odrabiając stratę, wyprzedzając paru, którzy mnie wyprzedzili. Fantastyczny był pojedynek z kolegą, który wpadł na metę tuż po mnie – od 9tego kilometra zmagaliśmy się ze sobą. To mnie niesamowicie zmotywowało.

Finalnie

  • kolejny rekord (mój i Alexa),
  • tuż za Roberto!!

Dodaj komentarz